PostHeaderIcon Czy nadal boimy się spłonąć na stosie? - o filmie dokumentalnym "The Burning Times"

Odsłony: 10107

Czemu kobiety wciąż tracą głos?

Gdy mają wystąpić publicznie, powiedzieć coś odmiennego od zdania stada - grupy czy bliskiej osoby, wyrazić swoje zdanie...

Kto zjadł zatrute jabłko i kto nas nim wciąż karmi?

 
Które z nas słyszą ich krzyk płonących na stosach? Były wśród nich położne, uzdrowicielki, zielarki, mieszkające samotnie, wdowy, kobiety niezależne. W ciągu 300 lat zamordowano 9 milionów kobiet... to był holocaust. Dlaczego o tym się dziś nie mówi? Dlaczego o tym nie uczą na lekcjach historii? Przeczytajcie artykuł, obejrzyjcie film (na dole artykułu) i same/sami sobie odpowiecie. Z tego głębokiego powodu ukrytego w zbiorowej podświadomości naszych ciał, kobiety czują zaciskające się gardło i niepewność przed zabraniem publicznie głosu w słusznej sprawie, w swojej sprawie (!), przed ujawnieniem się? Czujemy "gdzieś tam", jak skończyły nasze przodkinie, jak my skończyłyśmy....

Bo droga do źródła biegnie pod prąd...

Teraz są inne metody "palenia na stosie". Fizycznie jesteśmy już bezpieczne, ale możemy zostać wykluczone, umniejszone, obśmiane, zbagatelizowane, upokorzone, opisane w mediach i forach społecznościowych, wytknięte palcem z ambony, użyte mogą zostać przeciw nam stosowne prawa i legislacje lub manipulacyjna perswazja itp. Wyjątkowo perfidnie ukryte jest to w kręgach osób rozwijających się, w kręgach duchowych i new age.. Tam wyjątkowo trudno pozostać sobą, jeśli różnisz się w czymś od grupy. Łatwo użyć "duchowych" cytatów o lustrze, przekierować Cię na inne tory, zbić z tropu. To dobra lekcja jednak, aby wzmocnić swój rdzeń i jeszcze mocniej artykułować swoją prawdę. Nie daj się zwieść swojej intuicji, nawet jeśli jesteś na warsztatach przebudzenia kobiecości, boginiczności, seksualności, nowej duchowości czy tzw. "tantry". Wszędzie możesz odnaleźć prowadzących, nauczycieli i inne osoby, które będą chciały, aby za nimi podążać i ich prawdą, jednocześnie umniejszając twój wewnętrzny głos. To moment utrzymania lub wzmocnienia swojej mocy, jeśli pochodzi z głębi. Rozpoznasz dobrego nauczyciela po tym czy wzmacniasz się, rozwijasz i wchodzisz w moc i suwerenność, czy słabniesz i stajesz się jak lukier.

W naszej zbiorowej kobiecej podświadomości wciąż tkwi ten lęk przed pokazaniem siebie prawdziwej i swojej prawdy, przed ostarcyzmem i bezpodstawnym szkalowaniem naszego dobrego imienia, przed UTRATĄ PRZYNALEŻNOŚCI DO GRUPY.

 

Polecam dokumentalny film THE BURNING TIMES Kanadyjki Donna Read.

Czy istnieje związek pomiędzy szeroko rozprzestrzenioną przemocą na świecie wobec kobiet i środowiska a czasami, w których masowo mordowano kobiety?

Ten przejmujący film śmiało mówi o zjawisku holocaustu kobiet (women's holocaust). Porusza wnikliwie i głęboko temat siły kobiet i jej umniejszania przez stulecia. Od czasów kultu boginicznego poprzez kult Maryi Panny, czasy wiedźm/czarownic i ich palenia na stosie, stopniowego uniezależnianie się kobiet  (od XV/XVI w. - z powodu braku mężczyzn) po czasy dzisiejsze.

Szacuje się, że w czasach Świętej Inkwizycji zamordowano DZIEWIĘĆ MILIONÓW KOBIET na przestrzeni 3 stuleci. Kobiety te nie mają grobów. Zabrały ze sobą w zapomnienie swoje osobiste historie, swoje wierzenia, tradycje swoich pogańskich przodków i przodkiń. Wydano wtedy ukaz mówiący, że każda kobieta która leczy, a nie ukończyła stosownych studiów (studia były wtedy tylko dla mężczyzn) jest czarownicą i podlega karze śmierci.  Kościół katolicki uznał także, że największym zagrożeniem dla wiary katolickiej są położne, a cierpienie kobiet podczas porodu jest karą za grzechy. Wtedy też rozpoczął się równolegle proces udamawiania kobiet i zabierania wieśniakom ich ziem, przenosząc ich do miast. Wszystkich opierających się uznawano za sprzeciwiających się woli Boga, co wiązało się z prześladowaniami i publiczną karą śmierci.

Seksualność przestała być darem, została nazwana przyczyną wszelkiego zła na świecie, a kobieta przeszkodą dla mężczyzny w dochodzeniu do jego świętości. O czary oskarżano także wszystkie kobiety samotnie mieszkające, wdowy (o co było nietrudno), stare - wtedy kobiety powyżej 40 roku życia. Kościół posłużył się w swojej retoryce kobietami (wiedźmami, uzdrowicielkami, kontaktującymi się z naturą i żywiołami, spotykające się w kobiecych grupach), aby na nie skierować gniew niższych klas społecznych za wszelką biedę, nieurodzaj i przemoc. Nazywano je trucicielkami, czarownicami, wysłannicami i nałożnicami diabła, przynoszącymi śmierć i zagładę. Kobiety spotykały się już tylko w ostępach leśnych nocami, co stało się śmiertelnie dla nich niebezpieczne. Mówiono, że wywołują diabła.  W dobie Renesansu i Odrodzenia, naukowcy mówili o tym jak ważne jest wyrywanie przemocą tajemnic Matce Naturze.

 

Niech naszym sprzymierzeńcem stanie się na powrót Wąż i Smoczyca, które razem wprowadza nas w moc i przebudzenie.

Estera Saraswati, 21.04.2010


***

Tu możesz obejrzeć film (tylko w wersji angielskiej):

https://www.youtube.com/watch?v=bs8GXYUwPTo

"The Burning Times" Donna Read, 1990, 56 min 10 s

This documentary takes an in-depth look at the witch hunts that swept Europe just a few hundred years ago. False accusations and trials led to massive torture and burnings at the stake and ultimately to the destruction of an organic way of life. The film questions whether the widespread violence against women and the neglect of our environment TODAY can be traced back to those times. Part two of a series of three films on women and spirituality, which includes Goddess Remembered and Full Circle.