PostHeaderIcon Matka i kochanka - Warsztat dla kobiet

 

Zapraszam kobiety na warsztat

"Matka i kochanka - uzdrowienie aspektu macierzyństwa"

 

Prowadzenie: Estera Saraswati

 22 - 24 maja 2015

 

Ten wyjątkowy temat jest żywy dla większości kobiet. Nie każda z nas ma dzieci, lecz każda z nas ma relację z matką, bez względu czy mama nadal żyje. Na podstawie naszych dziecięcych doświadczeń zinternalizowałyśmy w sobie aspekt macierzyństwa, który odnosi się nie tylko do dzieci. Energia matki to nic innego jak pole miłości. Miłość, która jest. Nie krytykuje, nie ocenia, nie odrzuca, nie stawia warunków, ani się jej nie odbiera ani się nią nie handluje.

Bezpośrednio wpływa to na naszą zdolność kochania i opiekowania się sobą samą (matkowanie sobie), naszą relację seksualną i relacyjną z mężczyznami, miłosny kontakt z ciałem, bycie dobrą matką dla swoich dzieci, podejście do tematu macierzyństwa (np.: odpychanie, lęki, obawy), umiejętność obdarowywania świat miłością.

Ja-kobieta i moja matka

Ile z nas doświadczyło prawdziwej miłości od matki? Nasze matki pochodzą z pokoleń bezpośrednio dotkniętych wojną i lękiem przed śmiercią, głodem i biedą. Mężczyźni, nasi dziadkowie zginęli na wojnie lub byli w ten czy inne sposób pokiereszowani psychicznie. Nasi ojcowie byli zwykle nieobecni emocjonalnie lub fizycznie. Na barkach naszych matek i babek spoczął ogromny ciężar rodzicielstwa, nie raz bycie jednocześnie ojcem i matką dla całej rodziny. Na nich ciążyło ogarnięcie całego skomplikowanego życia bez przestrzeni na siebie samą i swoje głębokie potrzeby. Przerosłoby to każdego człowieka. Rozwinęły w sobie wiele urazów i zranień do mężczyzn, które nam przekazały. W związku z tym prawdopodobnie doświadczyłyśmy wewnętrznie pokiereszowanej twarzy macierzyństwa zamiast bezwarunkowej ciepłej, przestrzennej miłości bez wymagań. Czy nasza matka była dla nas wzorem kobiety spełnionej seksualnie w relacji a przy tym pełnej ciepła, pasji i miłości?

Ja-kobieta i moje związki intymne

Odbija się to także na tym, w jaki sposób tworzymy związki intymne. Jak wygląda przepływa miłości w nich? Czy czujemy się spełnione i kochane? Czy dajemy za dużo? Czy otrzymujemy wystarczająco według naszych potrzeb? Czy matkujemy naszym partnerom i zabija to naszą relację seksualną? Nasza wewnętrzna relacja z matką ma fundamentalny wpływ na relacje z mężczyznami i partnerem. Gdy ją uzdrowimy, przestajemy im nieświadomie nadmiarowo matkować, lecz umiemy ich obdarzać kobiecą energią, pełną seksualnej miłości, troski i oddania.

Ja-kobieta i moje dzieci (lub ich brak)

Jeśli mamy dzieci, nasza relacja z matką także bardzo kształtuje to jaką jesteśmy lub będziemy matką. Albo uciekamy ("nigdy nie będą taka jak ona") albo nieświadomie powielamy i łapiemy się zrozpaczone, że powtarzamy te same zachowania, a później mamy do siebie o to pretensje lub poczucie winy. Może brakować nam wolności i ciekawości w kształtowaniu świeżej relacji z dziećmi, bo nieuzdrowiona relacja z matką jest nam kulą u nogi.

Ja- kobieta i moje ciało

Matka jest pierwszą osobą, która nas uczy jak traktować i dbać o siebie oraz o swoje ciało. Podglądając ją jako małe dziewczynki nieświadomie nasiąkamy jej systemem wartości. Ile z nas widziało jak nasze mamy masowały sobie piersi z miłością, dbając o swoje zdrowie i ciało? Czy widziałyśmy jak mama odpoczywa w fotelu zajmując się tylko sobą? Co nam mówiła o ciele, czym ono jest dla kobiety? Czy uczyłyśmy się go traktować przedmiotowo czy podmiotowo? Co nam przekazywała o kobiecej seksualności?
A przede wszystkim czy umiała zadbać o siebie i swoje potrzeby? Czy stawiała się zawsze na końcu? Jak to u Ciebie jest? Czy czujesz się zaopiekowana i zadbana przez siebie czy potrzebujesz ludzi wokół np partnera albo dzieci aby okazywali Ci miłość?

 

Matka jest jedna. Miłość jest jedna, lecz o wielu obliczach

Poprzez odzyskanie lub pogłębienie kontaktu z energią uniwersalnej miłości, która nas wszystkich wypełnia, możemy kształtować siebie na nowo bez poczucia winy lub poczucia skrzywdzenia i syndromu ofiary.

Ten unikatowy warsztat będzie wprowadzeniem Cię w nową przestrzeń. Da Ci doświadczenie, jakie macierzyństwo może być. To potężny krok w kierunku:

  1. uzdrowienia relacji z matką
  2. uzdrowienia relacji z dziećmi, jeśli jesteś matką lub planujesz nią być ("wystarczająco dobra matka")
  3. rozwinięcie miłości do siebie samej - swojego ciała! (matkowanie sobie)
  4. połączenie serca i energii seksualnej, pogłębiając w ten sposób relację z mężczyznami

Uzdrawiając aspekt macierzyństwa w nas, stajemy się dojrzałymi, pewnymi siebie kobietami seksualnymi, które potrafią obdarzać miłością o rożnych obliczach, nic nie tracąc ze swojej soczystości. 

 

Uzdrawianie fałszywej dychotomii między matką a kochanką

Z matką moich dzieci "takich rzeczy" nie będę robił, często słyszę od mężczyzn. Stąd rozkwit prostytucji w czasach patriarchatu. Żyjemy w bardzo silnym rozdziale pomiędzy tym co święte a tym co grzeszne, szczególnie dotyczy to kobiet. W kolektywnej kulturze funkcjonuje rozdział pomiędzy Matkę Boską, która była niepokalana (!) i podobno aseksualna a Marią Magdaleną, pomiędzy biblijna Ewą a Lilith, pomiędzy matką a kochanką (często kojarzoną z dziwką).

Zostało to stworzone w patriarchacie, aby kontrolować kobiety. Dzięki temu programowi i praniu mózgu w ryzach można trzymać moc kobiecą płynącą z połączonej seksualności z miłością. 

W większości przypadków, gdy kobieta staje się matką, przestaje być kobietą seksualną. Przynajmniej na pewien czas. Albo okazuje się, że nigdy nią nie była. Często to nieuświadomiony instynkt biologiczny, zostania matką, napędzał jej seksualność. Gdy został zrealizowany, nie ma innej siły, budzącą ją do ekstatycznego życia.

Właśnie teraz jest czas przebudzania się kobiecej esencji na planecie. Jesteśmy tego częścią. Nic nam już nie grozi. Wystarczy, że oddamy się i zaufamy esencji kobiecej w nas oraz znajdziemy w sobie siłę i odwagę na pierwszy krok. Robimy to dla siebie. Robimy to dla naszych sióstr, córek, matek i wszystkich kobiet! Robimy to dla mężczyzn i naszych relacji!
 

Co będziemy eksplorować podczas warsztatu?

  • ty a macierzyństwo - twoje role: córka, matka, nie-matka (niechęć do bycia matką),
  • nauka masażu piersi jako pogłębianie miłosnej relacji ze sobą samą oraz połączenie serca i seksualności
  • nauka obdarzana siebie miłością na co dzień 
  • ponowne narodziny: nasycenie się i odżywienie miłością idealnej matki 
  • "Wystarczająco dobra matka" - pożegnanie z poczuciem winy i nieadekwatności 
  • sposoby na wyjście z trudnej lub patowej relacji z matka
  • połączenie matki i kochanki

W procesie warsztatowym aktywujemy esencję uniwersalnej matki. Nasycimy się nią, odżywimy, nakarmimy. Jest to dobry sposób na trudną sytuację z matką oraz poprawę relacji z sobą, dziećmi i mężczyznami. To czas wyjścia z "plemienia", które Ci dłużej nie służy, a Cię głównie obciąża. Staniesz się pierwszym członkiem swojego własnego plemienia i określisz swoje zasady i wartości. Postawisz granice, oddzielisz, co Twoje a co matki, aktywujesz współczucie do siebie, do matek, do kobiet. Znajdziemy wspólny korzeń i jedno serce, oddzielając ziarna od plew, zostawiając to co wspiera.

Nowe pełniejsze życie przed nami!

 

Zasady warsztatowe

  1. Tempo warsztatu i to co się dzieje jest zawsze dostosowane do wszystkich uczestniczek. Potrzeby indywidualne i grupowe są uwzględnione w procesie warsztatowym.
  2. Nic nie musisz robić. Pasywne uczestnictwo także jest formą uczestnictwa.
  3. Priorytetem jest Twoje poczucie bezpieczeństwa i zaufania, abyś mogła się zrelaksować i być bez maski, co ważne - przy innych kobietach! Przestrzeń warsztatowa jest bezpiecznym miejscem na bycie sobą i wyrażanie tego, co jest do wyrażenia.
  4. Jedną z podstawowych wartości podczas tego warsztatu jest brak ocen i krytyki, uczenie się nowego bycia w grupie kobiet, o co prowadząca bardzo dba.
  5. Liczy się Twoja autentyczność bycia tym, kim w tym momencie jesteś. Nie musisz nic udawać, starać się, aby sprostać jakimkolwiek oczekiwaniom.
  6. Wszystko co się dzieje jest poufne

 

Wywiady

Radiowy wywiad z Esterą Saraswati o specyfice relacji córka - matka, tutaj >>>

Rozmowa wideo "Uzdrawianie relacji z matką" tutaj >>>

 

 

Prowadzenie

 

Estera Saraswati

Międzynarodowa nauczycielka Tantry i świątynnej seksualności, mama dwóch chłopców i partnerka. Aktywistka ("prywatne jest polityczne"), edukatorka, artystka i autorka esejów. Wizjonerka stawiająca pytania w poszukiwaniu nowego sposobu życia w wolnym społeczeństwie. Prowadzi z partnerem Dom Tantry, gdzie razem żyją i przekazują starożytne techniki oraz mądrość Tantry i świątynnej seksualności.

Inicjatorka Międzynarodowych Spotkań Seksualność i Świadomość, odbywających się co roku jesienią w Polsce. To pionierski, międzynarodowy projekt mający na celu przedstawienie szerszego kontekstu seksualności, różnych podejść i perspektyw z całego świata z wielu kultur. Łącząc duchowość, naukę i sztukę, tworzy się kreatywny tygiel, z którego wyłania się nowy paradygmat życia w wolnym społeczeństwie. www.s4love.org

 

 

Informacje organizacyjne

Termin warsztatu: 22 - 24 maja 2015, piątek (19-22), sobota (10-18), niedziela (10-17)
Miejsce: Dom Tantry, Lesznowola pod Warszawą (dobry dojazd, pomagamy we wspólnym transporcie)
 
Inwestycja 590 pln

Rezerwacja miejsca poprzez formularz zgłoszeniowy + zadatek
Zadatek za warsztat (bezzwrotny) w wysokości 200 pln płatny przelewem. Numer konta zostanie podany po zgłoszeniu. W przypadku niemożności uczestnictwa możesz przekazać go nowej kobiecie, której nie ma na liście uczestniczek po wcześniejszym ustaleniu z prowadzącą.
 
Zapisy przez formularz zgłoszeniowy tutaj >>
 
Ilość miejsc ograniczona. O uczestnictwie decyduje kolejność wpłat.
InformacjeTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., 695 168 408
Możliwość noclegu: we wspólnej przestrzeni na materacach (40 pln)

 

Opinie uczestniczek na temat warsztatów Estery :

Uczestniczyłam w warsztatach „Matka i kochanka” prowadzonych przez Esterę i jestem bardzo wdzięczna za cudowną, ożywczą pracę. Sobie, Esterze, innym uczestniczkom. Od tego wydarzenia minęło już kilka tygodni, a moje życie cały czas się otwiera, zachwycając mnie skarbami, które do tej pory oglądałam tylko przez pancerną szybę. W trakcie warsztatów zaspokoiłam swoje głębokie potrzeby, potrzebę bycia we wspólnocie kobiet, całkowicie bezpiecznej i przyjmującej wszystko przestrzeni kobiecości, potrzebę ekstatycznego tańca, puszczenia wielu blokad, które czyniły mnie częścią „cywilizowanego” świata. Nakarmiona tym, co się wydarzyło oraz doświadczeniami innych kobiet, powracam do siebie i jak nigdy wcześniej stoję na bardzo mocnych, pewnych i odważnych nogach. Czuję, że nie można mnie tak po prostu ściąć, zniszczyć, czuję w sobie wielką moc. I przede wszystkim: wiem, czego chcę, po co się urodziłam, co jest moją głęboką misją i wiem, że nie pozwolę już na odłożenie w czasie jej realizacji. Oglądam swoje demony, które także uwolniły się w trakcie tej pracy i czuję całą sobą, że nie powstrzymają mnie i one, choć są bardzo silne. Tak bardzo jestem sobą, że nie ma we mnie nawet cienia pozwolenia, by przestać. Mam jeszcze przed sobą pracę i witam ja z radością. Jestem na dobrej drodze.
Marta, "Matka i Kochanka" Maj 2015

Jestem wdzięczna za to piękne spotkanie z cudownymi kobietami prowadzone przez dzielną matkę i soczystą kochankę Esterę. W tych okolicznościach mogłam doświadczyć spotkania z matką, która jest w każdej z nas, jak również której energia otula nas w każdej sekundzie poprzez Matkę Ziemię. Sięgnęłam również do głębi swojej kobiecości oraz dzikości i ostatecznie poczułam w sobie PEŁNIĘ. Teraz już wiem i czuję, że mam w sobie matkę i kochankę i mogę w tych jakościach poruszać się swobodnie. Dziękuję!

A., "Matka i Kochanka" Maj 2015

Muszę powiedzieć, że warsztaty u Estera Saraswati zupełnie mnie rozpuściły. Teraz już tylko patrzę, jak tu znaleźć okazję, żeby wściekle tańczyć i tarzać się w ziemi. uszczęśliwiona.

Marta, "Matka i Kochanka" Maj 2015

To był bardzo głęboko oczyszczający warsztat - z ciężkich emocji i zranień, nie tylko w obszarze relacji z matką. Mimo ciężkiego kalibru, był to również bardzo przyjemnie spędzony weekend, podczas którego zamieniałyśmy stare, szkodliwe nawyki na nowe przyzwyczajenia; uczyłyśmy się jak na nowo być z innymi kobietami - tak, by czerpać od siebie nawzajem, zamiast traktować się jak... zagrożenie. To był warsztat o pojednaniu Matki i Kochanki, Świętej i Ladacznicy, przede wszystkim w samej sobie. Przed warsztatem śniła mi się arabska księżniczka o bardzo ciemnej skórze, która z pomocą swojej służącej uprowadziła podobną do siebie z rysów twarzy blondynkę o jasnej karnacji, aby ta występowała wszędzie jako sobowtór księżniczki, gdyż dla niej samej byłoby to zbyt niebezpieczne. Dopiero po warsztacie skojarzyłam, że ten sen mówił o archetypie Ewy i Lilith; o tym, że Lilith (moja Lilith w szczególności...) boi się ujawnić w dzisiejszym świecie. Ten warsztat zmienia ten stan rzeczy... Powracamy do świadomości i czucia tego kim naprawdę jesteśmy. Zyskujemy więcej poczucia bezpieczeństwa w sobie. Zdejmujemy gorsety i zaczynamy żyć pełnią piersią; zapominając o urazach i żalach... Po warsztacie czułam bardzo dużo ciepła - wręcz fizycznego ciepła w ciele, a poza tym ogarnęło mnie jakieś błogie zapomnienie co do tego co było, a czego nie było w moim życiu; gdy zaczęłam rozmyślać nad swoimi kolejami losu, nad mężczyznami, którzy pojawili się w moim życiu i odeszli, nagle zorientowałam się, że... ledwo to pamiętam; zupełnie jakby chodziło o inną osobę. Moje zaszłości coraz mniej mnie obchodzą, coraz mniej moja przeszłość wpływa na moje TERAZ, za co bardzo Tobie, Estero dziękuję - jako Matce Położnej Nowego, które właśnie się rodzi.
Pozdrawiam z głębi serca,

M., "Matka i Kochanka" Maj 2015
 

Ester, masz moc i szacun za robotę. po raz pierwszy poczułam kobiecą energię tak mocno i przenikliwie, że mogę szczerze rzec iż kocham was bardzo. nie mogłam zostać na całych warsztatach, ale i tak jestem wdzięczna, ze mogłam tam z wami być. to było coś. Marta (warsztat "Kobiecość - serce i seksualność" luty 2015)


Do Bogini w ciele Estery Dziękuję za przekaz i gościnę w Domu. Mam nadzieję że zjawię się w nim jeszcze. W tym tygodniu będę codziennie nosić kolor czerwony, ale nadchodząca wiosna będzie różowa. Życzę udanego wykładu w piątek i serdecznie pozdrawiam Anita (warsztat "Kobiecość - serce i seksualność" luty 2015)


Na warsztatach usłyszałam od Estery wiele ważnych słów o istocie kobiecości i męskości. Brałam udział w bardzo mocnych ćwiczeniach i rytuałach. Nie wzięłam notatnika, rzadko wracam do  notatek ze względu na dysgrafię, jednak każde słowo Estery starałam sie wchłonąć do umysłu i przyjąć do serca bo jestem przekonana,  ze wszystko co powiedziała Estera  wynika z jej wiedzy o prawach we Wszechświecie. Działo się dużo, a ja od drugiego dnia warsztatów czułam narastający ból główy, przeszkadzało mi się to skupić na ćwiczeniach, coś dziwnego działo się ze mną... jednak  nic nie dzieje się bez przyczyny. Kiedy wyszłam, ból głowy minął, a ja uświadomiłam sobie że mój bół głowy był tłumionym gniewem. Wiedza o tym że on jest we mnie od dawna, poczucie go i wyrażenie wyzwoliło mnie z pewnych schematów, które wciąż powtarzałam do tej pory i uswiadomiłam sobie jeszcze głębiej że wszystko dzieje się na poziomie energii, cała reszta to manifestacja :) Za tą świadomość dziękuję Ci Estero -  zrobiłam w związku z tym parę gestów które zaowocowały i wiem że moja nowa świadomość będzie dalej się manifestować w życiu.
Już się to dzieje... nawet Walentynki  w tym roku celebrowałam tak jak zawsze chciałam..był obiad w restauracji, kwiaty, serca  i czekoladki i słowa kocham Cię, czego parę dni wcześniej nawet nie mogłam się spodziewać.
Na warsztatach było wiele pięknych, wspaniałych kobiet, szczególnie wspominam rozmowy z kilkoma. Dziękuję też za wspaniałą ucztę, jaką były obiady Ani.
Monika
(warsztat "Kobiecość - serce i seksualność" luty 2015)

 

"Estera ma rzadki dar z jednej strony dawania absolutnego poczucia bezpieczeństwa, a z drugiej - inspirowania i zachęcania - często w przekorny i zabawny sposób -  do przekraczania własnych barier. Umiejętnie łączy dawne mądrości i rytuały z rzetelną wiedzą z zakresu psychologii. Warsztat, w którym wzięłam udział był dla mnie pełnym radości i głęboko mądrym przeżyciem." ANIA

" Droga Estero! Chciałam Ci bardzo podziękować za warsztaty, w których uczestniczyłam 28 marca br. (2010 - red.) Nie spodziewałam się, że odblokowanie emocji dotyczących moich relacji z matką będzie tak brzemienne w skutki :-) Tak, jestem w ciąży! Starałam się o nią przynajmniej od dziesięciu lat. To dopiero początki i jeszcze nie wiem, czy biologia i dobre duchy zdecydują, że urodzę (biologia jest mądrzejsza), ale jest to krok w przyszłość tak daleki, jakiego nigdy jeszcze nie uczyniłam. Dziękuję! Nie sądziłam, że tak wiele zależy od tego co sądzę o swojej matce. Na Twoich warsztatach udało mi się nazwać problem. Po prostu nie chciałam być taką jak moja matka. Od lat robiłam wszystko by taką nie być. Skończyłam studia, ułożyłam sobie życie w związku, mam stałą pracę, udzielam się społecznie, nie biadolę…. Jak się okazało podświadomie nie chciałam też być matką, chociaż bardzo chciałam ;-) Taki paradoks. Już na warsztatach poczułam, że coś mi pękło w środku, w brzuchu, ból był fizyczny i czysty, czułam, jakby pękła jakaś bańka, która rosła we mnie od trzydziestu lat. A teraz 3 tydzień ciąży… Pozdrawiam ciepło Małgosia+ "

"Co dał mi warsztat?
Odnalazłam siebie i zaczęłam żyć swoim, a nie jak dotąd cudzym życiem.  Po długich poszukiwaniach na zewnątrz, teraz równowagę, spokój i ciszę odnalazłam, tam gdzie trzeba, czyli we własnym wnętrzu. Odnalazłam w sobie, jak to ładnie na warsztacie nazwałaś, "miejsce, które wie". Nie wszystko, co zobaczyłam jeszcze rozumiem, ale wiem, że jak przyjdzie pora to wszystko będzie dla mnie jasne. Czuję, chyba po raz pierwszy w życiu, że jest tak jak ma być i jest dobrze. Dziękuję. IWONA"

 

Więcej opinii >>

Newsletter
Kontakt
 
Estera Saraswati
 
Zenon Dechen Dorje
tel. +48 735 979 202