PostHeaderIcon Estera Saraswati

Nauczycielka Tantry oraz świątynnej seksualności, przewodniczka kobiet, wizjonerka, aktywistka i międzynarodowa edukatorka. Działa na rzecz pokoju.

***

Mówi: "Pokój w nas, to pokój na świecie". "Dopóki seksualność nie stanie się ponownie sferą sacrum naszego indywidualnego i społecznego życia, niemożliwy jest pokój na świecie." "Wewnętrzne małżeństwo, nasza pierwszorzędna monogamiczna relacja, jest rozwiązaniem wojny między płciami"

 ***

Uczy starożytnej Tantry i współczesnej wersji świątynnej seksualności źródłem z matriarchalnych czasów Bogini Matki.

Inicjuje i tworzy nowy paradygmat życia w społeczeństwie, wynikający z przyjęcia organicznego rozwoju zgodnego z naturą oraz wzbudzania ducha jedności i współdziałania na rzecz wspólnego dobra poprzez działalność edukacyjną oraz artystyczno-kulturalną na terenie Rzeczpospolitej Polskiej i za granicą.

Nowy paradygmat obejmuje wszystkie sfery życia od świadomego zapłodnienia i naturalnych narodzin, przez edukację seksualną i relacyjną po godną starość i świadomą śmierć. Oparty jest na przejrzystej i klarownej komunikacji, zaangażowanych i transparentnych relacjach, świadomej seksualności jako istotnej sferze życia prywatnego i publicznego.

Inicjatorka corocznych Międzynarodowych Spotkań Seksualność i Świadomość, przestrzeni wymiany, inspiracji i edukacji w tych obszarach, więcej o tym projekcie na www.s4love.org.

Estera jako nauczycielka rozwoju osobistego i duchowego, stwarza przestrzeń na to, co niechciane i wyparte z naszej indywidualnej i kolektywnej psychiki do sfery podświadomości. Pomaga w transcendencji poczucia siebie jako odrębnej tożsamości, aby poczuć prawdziwą wolność i mądrość płynącą z wnętrza. Specjalizuje się w docieraniu do strefy cienia i obszarów tabu, wchodzenia w swoją moc, ponownych narodzinach oraz wydobywania potencjału.

Odkrywa nowe lądy dla siebie i społeczności. Zadaje pytania podważając przyjęte od pokoleń odpowiedzi. Inspiruje do poszukiwaniu własnego oblicza prawdy poza utartymi koleinami schematów i uwarunkowań społecznych. Przeciera szlaki dla nowych pokoleń z "Domu Jutra", o których pięknie pisze poeta-mistyk Khalil Gibran w jej ukochanym wierszu "O Dzieciach"

Pełna pasji kobieta żyjąca ścieżką serca, mama dwóch chłopców, partnerka tantryczna i życiowa. 

Traktuje energię seksualną jako środek do wyzwolenia z uwarunkowań, ścieżkę ekstazy i samorealizacji. Z partnerem Zenonem Dechen Dorje prowadzą Dom Tantry oferując warsztaty, rytuały, ceremonie i imprezy tantryczne, współtworząc krąg bliskich sobie osób, wrażliwych i otwartych.

Bliska jest jej zasada Dakini, wyrażona w buddyźmie tybetańskim jako esencja żeńska wspierająca praktykujących na ścieżcechakrasamvara_1 wyzwolenia i samorealizacji, przybierająca zaskakujące formy. "Ta swawolna dziewczyna jest wszechobecna. Ona cię kocha. Nienawidzi cię. Bez niej twoje życie byłoby bezustanną nudą. Ale ona ciągle płata ci figle. Gdy chcesz się jej pozbyć, lgnie do ciebie. Pozbyć się jej to pozbyć się własnego ciała - ona jest taka bliska. W literaturze tantrycznej nazywa się ją zasadą dakini. Dakini jest swawolna. Igra z twoim życiem" Trungpa Rinpocze, [w]: T. Allione, „Kobiety Mądrości”.
Krocząc transformacyjną ścieżką Tantry, łączy w sobie dualizmy uosabiając je poprzez siebie: ciało z duchem, siłę z delikatnością, męskość z kobiecością, pieniądze z duchowością, seks z duchowością. Trudno ją jednoznacznie zaszufladkować, jak w odwiecznym archetypowym klinczu: niepokalana dziewica Maryja czy święta nałożnica Maria Magdalena? A może jedno i drugie. Najważniejszą wartość dla niej stanowi wolność wewnętrzna. Jej osobistą ścieżką duchową są tantryczne praktyki jogiczne buddyzmu tybetańskiego Vajrajany, szkoły Nigmapy.

Mój proces przypominania siebie prawdziwej i wkraczania na ścieżkę serca rozpoczął się od poznania Eleny Tonetti-Vladimirovej, która jest autorką filmu "Narodziny jakie znamy" i propagatorką naturalnych narodzin na świecie. Podążając za głosem intuicji, zaproszona przez nią, ukończyłam pierwszy z jej stażów w Kalifornii.  Kolejną ważną osobą na początku tej drogi była Tanna Jakubowicz-Mount i spotkanie z pracą z cieniem wg Junga poprzez terapię transpersonalną i szamanizm. W pewnym momencie doszłam do ściany w dalszym rozwoju. Wtedy natknęłam się na seksualny szamanizm, widzący w naturze kosmiczny seks, który zaprowadził mnie do Baba Deza. Wtedy mój potencjał zaczął się bardzo szybko rozwijać, jak czerwony dywan gotowy zaprowadzić mnie do samego jądra, tego kim jestem. Znalazłam na Zachodzie bliskich sobie ludzi - osoby nauczające nowego podejścia do seksualności jako sfery sacrum. Wtedy poznałam Zenona, obecnego partnera, który obudził we mnie wcześniejsze powiązania z buddyjską Dharmą i ścieżką tybetańską, co było odczuwalne dla mnie jak wystrzał rakiety kosmicznej. I ta przygoda trwa dalej... coraz bardziej zaskakująca. Zaczynam postrzegać życie jako cud, trwam w podziwie nad doskonałością tego co jest oraz wielką reżyserią życia i śmierci. Z Zenonem połączyliśmy nasze potencjały i ścieżki rozwoju, w efekcie których powstała synergiczna nowa jakość nauczania z potencjałem przebudzenia. Razem stwarzamy przestrzeń transformacji dla wielu osób. Zaczynamy uczyć za granicą.

Promujemy ideę naturalnych porodów lotosowych (bez odcinania pępowiny). Odcięcie pępowiny zaraz po porodzie jest dużą traumą dla dziecka i trudnym startem. Oddziela nas z zaskoczenia i brutalnie od źródła skąd przyszliśmy, pozostawiając zagubionych, bezbronnych i nieufnych, bez oparcia w źródle, jakie nosimy w sobie. Urodziliśmy w ten sposób dwóch chłopców,  naturalnie i lotosowo w domu bez niepotrzebnych ingerencji medycznych. Ciało kobiety wie jak rodzić, to jedno z jego podstawowych funkcji życiowych. Lęk i brak odczuwania ciała od wewnątrz, brak kontaktu z odwieczną mądrością w nim, powoduje oddanie odpowiedzialności za ciążę i poród, a tym samym swojej mocy, w cudze ręce. Te najważniejsze i niezwykle transformujące doświadczenia mojego życia potwierdziły moje przeczucia o ogromnej wadze świadomego porodu dla rozwoju i lepszego początku w życiu. Poród jest doświadczeniem  seksualnym, o czym się mało mówi. Jest tak samo intymny jak seks i należy do pary, lub kobiety jeśli jest bez partnera, oraz nowego człowieka, który będzie się rodzić. To oni zapraszają osoby do porodu i najlepiej, jeśli ci goście, potrafią uszanować swoje miejsce w tym mistycznym wydarzeniu, nie stając się intruzami. Zapominamy, że noworodek to nie tylko dziecko, lecz nowa istota, która ma swoją odrębność i tożsamość stopniowo się rozwijającą, a która potrzebuje naszej pomocy. Nie jest on naszą własnością, nie trzeba go wychowywać ani kształcić na swoje podobieństwo, lecz stwarzać warunki do rozwoju tego, co w sobie już ma czyli po prostu bezwarunkowo kochać, wspierać i nie przeszkadzać. Uzdrowienie sfery seksualności oraz zajęcie się lękami i nierozwiązanymi kwestiami z życia przed terminem porodu może spowodować, że wydarzenie to będzie pozytywne - głęboko transformujące i duchowe.  

Dlaczego po-święcam tyle uwagi sferze seksualności? Postrzegam seksualność jako coś więcej niż prokreacyjny seks. Jego osią jest przepływająca przez całe ciało energia seksualna, która jest siłą kreacji. Jest ona centrum, i także najczęściej niestety węzłem gordyjskim, wszystkich innych sfer naszego istnienia. Żyjemy w chorej i wynaturzonej kulturze, która nas stale przepoławia i kastruje. Już od najmłodszych lat w wyniku intensywnego podprogowego treningu społecznego i religijnego przestajemy czuć się całością, przestajemy czuć ciało, emocje i odczucia z niego płynące, zapominamy czym jest beztroska niekompulsywna przyjemność dostępna bez pieniędzy. Sfery życia zostały rozdzielone na niskie i wysokie. Obszar sacrum został zawładnięty przez zinstytucjonalizowane religie idące w parze z podobno świecką władzą państwową. Sfera cielesna i seksualna podlegająca zbiorowej kontroli poprzez kody moralne, zepchnięta do profanum, jako coś przyziemnego, złego i niskiego, zwierzęcego. Zaczęliśmy potrzebować pośredników w kontaktowaniu się z tym, co nas podtrzymuje od środka, co nadaje prawdziwy sens naszego życia. W efekcie łatwo nami manipulować i kontrolować jako masy. Staliśmy się z potężnych kreatorów o niebywałym potencjale stadem owiec potrzebujących pasterzy. Oddaliśmy naszą moc płynącą z seksualności jako sfery sacrum.

Poświęcenie uwagi sferze seksualności zaskakująco rozwiązuje wszystkie inne problemy w naszym życiu. Najczęściej nie mamy punktu odniesienia czyli doświadczenia seksu jako aktu duchowego - ekstatycznej komunii z wszechświatem, która nie ma początku ani końca. Jednak wszyscy przeczuwamy kosmiczne znaczenie energii seksualnej, co widać po tym, co nas otacza. Seks i to co seksualne jest dosłownie wszędzie- w reklamie, magazynach, telewizji, handlu. To co spotykamy jest najczęściej wynaturzoną, patologiczną jej formą. Bez szacunku, umniejszona, bez zrozumienia głębi i znaczenia tej mistycznej siły wypełniającej wszystkie komórki ciała jak i planety. Kosmiczny seks to znacznie więcej niż zwyczajowy seks frykcyjny, to przyciąganie najmniejszych cząstek między sobą i stapianie się, światło i pustka w ten sposób tworzące i za chwilę zanikające światy. Wystarczy zapytać fizyków kwantowych lub nauczycieli Buddyzmu. Gdy odnajdziemy świętość seksu w naszych ciałach, wkraczamy w obszar wolności wewnętrznej, której nie może zawładnąć religia, szkolnictwo ani państwo.

To jaki stosunek oraz praktyki, indywidualnie i kolektywnie, rozwijamy wokół narodzin, seksu i śmierci, najważniejszych obszarów ludzkiego życia, decyduje o poczuciu spełnienia i szczęścia naszego osobistego życia oraz pokoju na świecie.

 

W swoim podejściu do pracy z ludźmi skupia życzliwość i uwagę na tym, co jest ukryte lub stłumione, wydobywając i pomagając rozwijać potencjał, który każdy z nas w sobie ma. Prowadzi do osobistej mocy, uczy czerpać z uniwersalnego źródła w sobie. Przyjmuje kobiety i mężczyzn na sesjach indywidualnych, prowadzi spotkania dyskusyjno-edukacyjne, ceremonie, kręgi i warsztaty:

 

Newsletter
Kontakt
 
Estera Saraswati
 
Zenon Dechen Dorje
tel. +48 735 979 202